|
Ocalić rodzine
Dzisiaj
w Ameryce wartości moralne rodziny chrześcijańskiej są
stale atakowane ze wszystkich stron. Na przykład wrogowie rodziny
zmieniają teraz definicję małżeństwa, tak
żeby zawierała ona związki osób tej samej płci, jak
stało się to ostatnio w prawodawstwie przyjętym przez Sąd
Najwyższy stanu Massachusetts.
Federalne Ministerstwo Żywności i Leków wydało zgodę
na dostępny bez recepty lek zwany "tabletką
antykoncepcyjną w nagłym wypadku", która jest niczym więcej,
niż płatną przy kasie tabletką aborcyjną. W
wielu stanach przyjmuje się prawo zmuszające kompanie
ubezpieczeniowe do pokrywania kosztów środków antykoncepcyjnych,
sterylizacji i aborcji. Wskaźnik rozwodów w Stanach Zjednoczonych
jest najwyższy na świecie. Ten moralny upadek społeczeństwa
i rodziny jest rezultatem załamania się życia rodzinnego.
Współczesna
rodzina odwraca się coraz bardziej od tradycyjnej struktury
rodziny chrześcijańskiej. Na przykład: ojciec jako głowa
rodziny i dostawca środków do życia i matka jako serce
rodziny i wychowawczyni w domu. Dzisiejsze statystyki (2003 r.)
wskazują, że mniej niż 12% matek pozostaje w domu, w
porównaniu do 22% w roku 1994. W latach 1950-ych i 1960-ych większość
matek przebywała w domu, ale stale wzrastała tendencja do
pracy matek poza domem. Już w 1931 r. papież Pius XI stwierdzał
w encyklice Quadragesimo anno: "(71) A jest straszliwym
nadużyciem, które za wszelką cenę należy
zwalczać, jeśli matki z powodu szczupłości
zarobków ojca muszą poza domem szukać pracy zarobkowej z
zaniedbaniem właściwych swych prac i obowiązków, przede
wszystkim wychowania dzieci." Dziś możemy lepiej
zrozumieć mądrość proroczych słów papieża
Piusa XI. Powodem,
dla którego nasze rządy zwiększyły państwowe
fundusze na instytucje dziennej opieki nad dziećmi jest to, że
obecnie 88% matek pracuje poza domem. Pierwsze kontrolowane przez rząd
instytucje dziennej opieki nad dziećmi otwarto we wczesnych latach
1920-ych w komunistycznej Rosji. Powstanie ich uzasadniano koniecznością
wzrostu siły roboczej w kraju, ale prawdziwym powodem była
indoktrynacja małych dzieci ideami komunizmu i ateizmu. W wielu
instytucjach dziennej opieki dzieci są dzisiaj indoktrynowane
przy pomocy nowych sposobów myślenia, takich jak "poprawność
polityczna" i New Age. Obecnie Stany Zjednoczone finansują instytucje dziennej opieki nad dziećmi na poziomie federalnym, stanowym i lokalnym, w stopniu większym niż jakikolwiek kraj na świecie. Fundusze, na przykład, przeznaczone są na wiodące programy początkowe dla tych instytucji, całodzienne przedszkola, programy zajęć pozalekcyjnych i doradztwo szkolne. Wszystkie te programy zastępują nieobecną matkę. A jakie fundusze przeznaczone są dla matek pozostających w domu? Praca matki w domu jest niezastąpiona. Nauka społeczna Kościoła przeciwstawia się każdemu programowi socjalnemu, który zastępuje rolę, jaką mogą odgrywać sami rodzice. Ta zasada katolickiej nauki społecznej znana jest jako zasada pomocniczości. Musimy uznać i respektować pracę matki w domu z powodu jej wartości dla rodziny i społeczeństwa. Państwo ma obowiązek dostarczenia pomocy rodzinie w pełnieniu jej funkcji. W
październiku 1983 r. Stolica Święta opublikowała
"Kartę Praw Rodziny" (patrz: MICHAEL nr 11, maj-lipiec
2001), w której wzywała do "wynagrodzenia za pracę
domową jednego z rodziców; powinno ono być takie, by matki
nie były zmuszone do pracy poza domem ze szkodą dla życia
rodzinnego, a zwłaszcza dla wychowania dzieci" (artykuł
10). Papież
Jan Paweł II w encyklice Laborem exercens stwierdza również:
"(19) Takie wynagrodzenie może być realizowane czy
to poprzez tak zwaną płacę rodzinną, to
znaczy jedno wynagrodzenie dane głowie rodziny za pracę,
wystarczające na zaspokojenie potrzeb rodziny bez konieczności
podejmowania pracy zarobkowej poza domem przez współmałżonka,
czy to poprzez inne świadczenia społeczne, jak zasiłek
rodziny albo dodatek macierzyński dla kobiety, która oddaje się
wyłącznie rodzinie; dodatek ten powinien odpowiadać
realnym potrzebom, to znaczy uwzględniać liczbę osób
pozostających na utrzymaniu w ciągu całego okresu, gdy
nie są w stanie podjąć odpowiedzialności za własne
życie. Doświadczenie potwierdza, że należy starać się o społeczne dowartościowanie zadań macierzyńskich, trudu, jaki jest z nimi związany, troski, miłości i uczucia, których dzieci nieodzownie potrzebują, aby mogły rozwijać się jako osoby odpowiedzialne, moralnie i religijnie dojrzałe oraz psychicznie zrównoważone. Przyniesie to chlubę społeczeństwu, jeśli – nie ograniczając wolności matki, nie dyskryminując jej psychologicznie lub praktycznie, nie pogarszając jej sytuacji w zestawieniu z innymi kobietami – umożliwi kobiecie-matce oddanie się trosce o wychowanie dzieci, odpowiednio do zróżnicowanych potrzeb ich wieku. Zaniedbanie tych obowiązków spowodowane koniecznością podjęcia pracy zarobkowej poza domem jest niewłaściwe z punktu widzenia dobra społeczeństwa i rodziny, skoro uniemożliwia lub utrudnia wypełnienie pierwszorzędnych celów posłannictwa macierzyńskiego." Pielgrzymi św. Michała i pismo MICHAEL od lat wzywają do wprowadzenia płacy rodzinnej i subwencji dla matek pozostających w domu. Poprzez trzy zasady Kredytu Społecznego, którymi są: sprawiedliwość społeczna zapewniona przez uczciwy system kredytowy, sprawiedliwość rozdziału bogactwa narodowego zapewniona przez dywidendę narodową dla wszystkich i dyskonto skompensowane dotyczące cen – dla zwiększenia siły nabywczej rodziny. Uznajemy, że te katolickie zasady są prawdziwie pro-rodzinne i dlatego naprawdę stoją po stronie życia O, Święta Rodzino z Nazaretu, Jezusie, Maryjo i Józefie, bądź dla nas wzorem pokoju, miłości, harmonii, czystości, spokoju, posłuszeństwa i modlitwy. "Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany. A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu. Jezus zaś czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi" (Łk 2,51-52). Pomóż nam ocalić nasze rodziny z uścisku naszych wrogów. Daj nam łaskę pracy dla uświęcenia naszych rodzin, tak byśmy wszyscy mogli być kiedyś z Tobą na łonie Św. Trójcy przez całą wieczność. Amen.
Yves i Anne Marie
Jacques Ten artykuł był publikowany w pismie Michael — marzec-kwiecień 2004.
|