|
Znaczenie doktryny społecznej Kościoła - III
Alain Pilote Pełne zatrudnienie jest materializm Jeśli
chce się wytrwać przy zatrudnieniu wszystkich, zarówno mężczyzn
jak i kobiet, w produkcji, mimo tego że produkcja dla zaspokojenia
podstawowych potrzeb jest wykonywana z coraz to mniejszym udziałem
ludzkiej pracy, muszą być tworzone nowe prace, które są
kompletnie bezużyteczne. I żeby usprawiedliwić te bezużyteczne
prace muszą być stworzone nowe, sztuczne potrzeby, przez lawinę
ogłoszeń tak, by ludzie kupowali produkty, których naprawdę
nie potrzebują. To właśnie jest określane mianem „konsumeryzmu”. Podobnie
produkty będą wytwarzane w najkrótszym możliwym czasie,
a celem będzie coraz większa ich sprzedaż i coraz większy
zysk. Wszystko to powoduje niepotrzebną stratę zasobów
naturalnych i zniszczenie środowiska. Można również
upierać się przy utrzymaniu prac, które w ogóle nie wymagają
twórczego wysiłku, prac wymagających wysiłku tylko
mechanicznego, które mogłyby być wykonane przez maszyny, prac,
w których zatrudniony nie ma szans na rozwój swojej osobowości.
Lecz jakkolwiek ogłupiająca jest taka praca, jest ona,
warunkiem otrzymania przez pracownika pieniędzy, licencji na
życie. Tak
więc dla wielu pracowników najemnych sens ich pracy sprowadza się
do tego: chodzą do pracy, żeby zarobić gotówkę,
żeby kupić jedzenie, żeby mieć siłę,
żeby pójść do pracy, żeby zarobić gotówkę,
żeby kupić jedzenie, żeby mieć siłę do
chodzenia do pracy... i tak dalej, aż do emerytury, jeśli nie
umrą wcześniej. Oto życie pozbawione znaczenia, gdzie nic
nie odróżnia człowieka od zwierzęcia. Praca
swobodna
To,
co odróżnia człowieka od zwierzęcia to to, że ma on
nie tylko potrzeby materialne, lecz również potrzeby duchowe i
kulturalne. Jezus mówił w Ewangelii: „Nie samym tylko chlebem
tyje człowiek, ale człowiek tyje wszystkim, co pochodzi z
ust Pana.” (Ks. Powt. Prawa 8:3.) Zatem zmuszanie człowieka
do spędzania całego jego czasu na zabezpieczaniu potrzeb
materialnych oznacza narzucenie filozofii materializmu, ponieważ
zaprzecza ona temu, iż człowiek ma także wymiar duchowy i
duchowe potrzeby. Lecz
gdy człowiek nie jest zatrudniony w pracy płatnej, co będzie
robił ze swoim wolnym czasem? Spędzi go na zajęciach
swobodnych, zajęciach, które sam wybierze. To właśnie w
czasie wolnym człowiek może rzeczywiście rozwijać
swoją osobowość, rozwinąć talenty, które
otrzymał od Boga i używać ich mądrze. Ponadto, to w
czasie wolnym rodzice mogą zadbać o swoje religijne, społeczne
i rodzinne obowiązki: wychowanie dzieci, praktykowanie wiary (znać,
kochać i służyć Bogu) i pomoc swoim bliźnim.
Wychowanie dzieci jest najważniejszą pracą na świecie.
Jednak, ponieważ matka, która pozostaje w domu, żeby zająć
się wychowaniem dzieci, nie otrzymuje wypłaty, wielu ludzi mówi,
że ona nic nie robi, że ona nie pracuje! Być
uwolnionym od konieczności pracy wykonywanej dla zaspokojenia
podstawowych potrzeb życiowych nie oznacza, że ktoś staje
się próżniakiem. Znaczy to po prostu, że człowiek
zostałby umieszczony w pozycji, w której mógłby uczestniczyć
w rodzaju aktywności, która mu odpowiada, która mu się
podoba. System Kredytu Społecznego spowoduje rozkwit twórczej
aktywności. Na przykład największe wynalazki, najlepsze
dzieła sztuki były stworzone w czasie wolnym. Jak powiedział
Douglas: „Większość
ludzi woli być zatrudnionymi, ale przy rzeczach, które raczej lubią,
nit przy zajęciach, których nie lubią wykonywać. Propozycje
Kredytu Społecznego w żadnej mierze nie są pomyślane,
by tworzyć naród próżniaków... Kredyt Społeczny
pozwoli ludziom znaleźć się w takich miejscach pracy, w
których będą oni zadowoleni. Praca, którą wykonujesz
dobrze jest pracą, którą lubisz, a praca, którą lubisz
jest pracą, którą wykonujesz dobrze.” Ubóstwo
pośród obfitości
Bóg
umieścił na ziemi wszystko, co jest potrzebne, by wyżywić
każdego. Ale ponieważ nie ma pieniędzy dobra nie mogą
dotrzeć do głodnych; góry dóbr piętrzą się w
obliczu milionów głodujących ludzi. Jest to paradoks ubóstwa
pośród obfitości: „Jest
to okrutny paradoks, że wielu z was, którzy moglibyście być
zaangażowani w produkcje żywności znajduje się
tutaj w finansowej nędzy, podczas gdy w tym samym czasie głód,
chroniczne niedożywienie i groźba śmierci głodowej
dotykają milionów ludzi na całym świecie.” (Jan
Paweł II w przemówieniu do rybaków z St. John's, Nowa Funlandia,
12 IX 1984.)
Oto,
co Papież Paweł VI powiedział w czasie Światowej
Konferencji na temat Wyżywienia, w Rzymie, 9 X1 1974 r.:
Oto
dotykamy paradoksu obecnej sytuacji: ludzkość uzyskała
nieporównaną kontrolę nad światem; posiada ona
instrumenty zdolne do eksploatacji jego zasobów naturalnych w całym
ich bogactwie. Czy właściciele tych instrumentów będą
stali sparaliżowani w obliczu absurdalności sytuacji, gdzie
bogactwo niewielu toleruje bezustanne, wielkie ubóstwo wielu?...
Nie można osiągnąć takiej sytuacji bez popełnienia
poważnych błędów orientacji, wynikających czasami
z lekceważenia lub z zaniedbania; jest najwyższy czas,
żeby odkryć, jak te mechanizmy są uszkodzone, by dla ich
naprawy ustawić całą sytuację w sposób właściwy.” Obowiązek
każdego chrześcijanina
Jest
powinnością i obowiązkiem każdego chrześcijanina
praca dla ustanowienia sprawiedliwości i lepszego systemu
ekonomicznego: „Istotnym
warunkiem jest nadanie ekonomii ludzkiego sensu i ludzkiej logiki. Różnorodne
dziedziny życia uwolnić trzeba spod panowania ujarzmiającego
ekonomizmu. Trzeba postawić potrzeby ekonomiczne na właściwym
im miejscu i stworzyć wielokształtną tkankę społeczna,
która nie dopuści do umasowienia. Nikt nie jest zwolniony od współpracy
w tym zadaniu... Chrześcijanie, gdziekolwiek się znajdujecie,
weźcie na siebie waszą cząstkę odpowiedzialności
w tym niezmiernym wysiłku ludzkiej przebudowy struktury miasta.
Wasza wiara zobowiązuje was do tego.”
(Jan Paweł II, przemówienie do robotników w Sao Paulo; Brazylia,
3 VII 1980 r.) “Do
pasterzy Kościoła nie należy bezpośrednie
interweniowanie w układy polityczne i w organizację życia
społecznego. Zadanie to wchodzi w zakres powołania wiernych
świeckich, którzy działają z własnej inicjatywy
wraz z innymi współobywatelami... Do wiernych świeckich należy
„ożywianie rzeczywistości doczesnych przez chrześcijańskie
zaangażowanie; powinni oni okazać się tu świadkami
i tymi, którzy wprowadzają pokój i sprawiedliwość.”
(Katechizm
Kościoła Katolickiego, n. 2442) „Zadanie
to nie jest niemożliwe do realizacji. Szeroko rozumiana zasada
solidarności musi tu być natchnieniem dla skutecznego
poszukiwania właściwych instytucji oraz właściwych
mechanizmów... Po tej trudnej drodze, po drodze koniecznych przekształceń
struktur życia ekonomicznego, będzie mocna postępować
naprzód tylko za cenę prawdziwej przemiany umysłów, woli i
serc. Zadanie to wymaga stanowczego zaangażowania się poszczególnych
ludzi oraz wolnych i solidarnych narodów.”
(Jan Paweł II, encyklika Redemptor hominis, n. 16) Kochać
Boga i bliźniego swego
Najbardziej
fundamentalnym powodem, dla którego każdy chrześcijanin musi
pracować dla ustanowienia lepszego systemu ekonomicznego jest to,
te każdy będzie dokładnie osądzony z tego, co zrobił
dla swoich braci i sióstr w potrzebie. Jezus utożsamiał się
z tymi, którzy cierpią jak mówi o tym Ewangelia: „Zaprawdę,
powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich
najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25:40). Wiara chrześcijańska
uczy nas widzieć Chrystusa w każdym z naszych braci i kochać
naszego bliźniego, jak kochamy Chrystusa. Jest
oczywiście wiele dróg pomocy naszym braciom w potrzebie: nakarmić
głodnego, dać schronienie bezdomnemu, itd. Niektórzy wysyłają
dotacje dla organizacji charytatywnych, czy to na pomoc dla biednych w
naszym kraju, czy w Trzecim Świecie. Lecz jeśli te dotacje
mogą ulżyć niewielu biednym ludziom przez kilka dni lub
tygodni, nie zlikwidują one przyczyny ubóstwa. Co jest dużo
lepsze, to naprawa problemu u jego korzeni, to atakowanie zasadniczych
przyczyn ubóstwa i przywracanie każdego człowieka w jego
prawach i godności osoby stworzonej na podobieństwo Boga. To
jest to, co apostołowie MICHAELA próbują robić. „Takie
'postawy' i 'struktury grzechu' zwalczyć można jedynie - zakładając
pomoc łaski Bożej - postawą diametralnie przeciwną:
zaangażowaniem dla dobra bliźniego...”
(Jan Paweł II, encyklika Sollicitudo rei socialis, n.38) „Wreszcie
Wy wszyscy, którzy usłyszawszy bolesną skargę ubogich
narodów, usiłujecie zaspokoić ich potrzeby, jesteście w
Naszym przekonaniu dobroczyńcami i jakby apostołami zdrowego i
prawdziwego rozwoju, który nie tylko nie polega wcale na bogactwach służących
pożytkowi jednostek, albo dla samych siebie pożądanych,
ale raczej na kierowaniu wartości gospodarczych ku dobru natury
ludzkiej i zapewnianiu wszystkim chleba powszedniego, powodując
rozkwit braterskiej miłości i ukazując wyraźnie
pomoc Opatrzności Bożej.” (Paweł
VI, encyklika Populorum progressio, n. 86) Podsumujmy.
Batalia MICHAELA jest batalią o zbawienie dusz. Nasze pismo
powtarza to, czego żąda Kościół i Papież: nowej
ewangelizacji - żeby przypomnieć podstawowe zasady chrześcijańskie
chrześcijanom, którzy niestety zapomnieli o nich lub zaniechali
stosowania ich w praktyce i restrukturyzacji
systemów ekonomicznych. Wszyscy
ci, którzy są spragnieni sprawiedliwości powinni więc
zacząć studiować i szerzyć Kredyt Społeczny
przez zdobywanie nowych prenumeratorów MICHAELA. Alain Pilote Ten artykuł był publikowany w pismie Michael — marzec-kwiecień 2000.
|